czwartek, 14 marca 2013

Domek dobry na wszystko

Od kilku już dni zatruwam wszystkim życie, wiem jestem nie do wytrzymania i nie mam zamiaru zwalać tego na paskudną pogodę. Ale jak mam wytłumaczyć swoim dwóm chłopaczkom ( bo trzeci wtajemniczony i przyzwyczajony ), że mama ma pi-emesa ( nie mylić z esemesem). Nosi mnie strasznie ta moja , pożal się Boże kobiecość , już nawet medytacja nie pomaga, więc żeby wszystkich nie wykończyć, udałam się do garażu , żeby sobie trochę pociąć. Tam dostałam ataku szału bo niczego nie mogłam znaleźć oczywiście. Bałagan jak cholera- chyba kot zrobił:) bo nikt inny oczywiście się nie przyzna:). Ale jak już skompletowałam mój prozac to od razu atak minął. Zatopiłam ostrze wyrzynarki w drewienku i wycięłam sobie domek:)






24 komentarze:

  1. cudne!!! jeżeli tak wykorzystujesz przypadłość to powinnaś mieć ją cały czas!!1
    (żart- nikomu tego nie życzę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz rozumiem skąd te bezy wieczorne-hihihi

      Usuń
    2. dziękuję :)) i pozdrawiam

      Usuń
  2. Przepiękny ten domeczek! Ale z Ciebie zdolniacha!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, dziękuję za miły komentarz u mnie. Bardzo się cieszę, że dołączyłaś do moich Obserwatorów. Prowadzisz pięknego bloga, zaczęłam czytać i bardzo mi się podoba. Z przyjemnością wpisuję się na listę podglądaczy :)
    Pozdrawiam-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cie serdecznie i cieszę się , że zajrzałaś:))
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba będę musiała kupić sobie wyrzynarkę, bo takie domki potrzebowałabym trzy(dla każdej wnusi) :) Tylko skąd ja wezmę garaż? :) Pozostaje działka i balkon w atmosferze nieco cieplejszej :)
    A wracając do wyrzynarki, to jakiej firmy masz urządzenie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyrzynarka Bosch ale lekkie starocie niestety i coś się stało, ale jak będę miała nową albo naprawię to wytnę dla wnusi (chyba w liczbie mnogiej wnusiów :)), ale nie obiecuję, że przed świętami:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagusia, to ze sklejki wycinasz? Jakiej grubości?

      Usuń
    2. Ze sklejki takiej najgrubszej

      Usuń
  7. Ostatnio czytałam, że jak się ma pms, to może brakować żelaza i trzeba jeść strączkowe. Ja ostatnio zrobiłam sobie kurację magnezową Slow-Magiem czerwonym i przed @ czułam się świetnie, a zawsze miałam bóle p. No ale u Ciebie widzę pms ma raczej pozytywne skutki, bo domek wyszedł świetny :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i witam na moim blogu:))
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. No domek BOMBA . Ale urzekla mnie lampeczka nad drzwiami . Ty to masz pomysly. Zaraz swojemu mezowi pokaze i tez niech mi cos takiego wytnie - a co :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wczoraj mój komentarz nie przeszedł, próbuję więc dzisiaj. Dziękuję za odwiedziny, zaraz do Ciebie przybiegłam i co widzę ? cudnej urody domeczek ! Te wrota mnie rozczuliły... Bardzo fajna kompozycja na wieszaku. Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję , że zajrzałaś:))Zapraszam częściej:))
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Wpuścić "babę" do garażu, to zaraz coś zmajstruje! ;)
    Dagmaro, potencjał niekończący się masz - poszpiegowałam trochę na Twoim blogu!
    Będę zaglądać i dużo powodzenia życzę!
    dominika

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję:)) i pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczny ten domek, i jakie detale fiu fiu fiu, idealny. Bardzo lubię wiosenną porą takie motywy, kupiłam domki i wykorzystuję do dekoracji wianka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie twórcze PMSy miały prawie wszystkie słynne artystki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem jak fruwają talerze to są mniej twórcze:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń