niedziela, 16 lutego 2014

Kobieta udomowiona

Lepię pierogi.
Patrzę przez okno na szarą lutową rzeczywistość.
Powtarzalność nudnej czynności powoduje, że moje myśli zwalniają a umysł się oczyszcza.
Medytuję :))
Czy będą smakiem ich dzieciństwa? Wspomnieniem błogiego niedzielnego przedpołudnia?
Staram się jak mogę.









Miłej niedzieli:)

6 komentarzy:

  1. O rety! Zjadłabym takie pierożki. Masz piękną kuchnię - taką domową.
    Pozdrawiam niedzielnie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  2. A z czym są te pierożki? Wyglądają apetycznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym z czym najlepiej "schodzą" czyli ruskie:))
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Pierożki jak to pierożki z pewnością wyszły Ci pysznie ale kucnie masz piękną....taka z klimatem w moim stylu :) Widzę cudny gar gliniany w którym trzymasz przybory kuchenne....podoba mi się :) Bardzo dziękuję za odwiedziny i miły komentarz, pozdrawiam Basia :)
    PS te kafle pod okapem są w kolorze niebieskim czy czarnym ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie. Kafelki niebieskie. Uwielbiam ten kolor, szczególnie w kuchni:))
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń